Moje spojrzenie zza obiektywu na LinkedIn Local Szczecin

Stoję z boku. Dyskretnie.

W dłoni trzymam telefon.

Nie wchodzę w rozmowy. Po prostu słucham: rejestruję uśmiechy, pauzy i te krótkie „miło mi”, które po chwili przeobrażają się w prawdziwą dyskusję.

Z tej perspektywy wszystko widać wyraźniej.

LinkedIn Local Szczecin to nie jest tylko wymiana wizytówek, uścisków dłoni i small talku.

To przede wszystkim momenty przełamywania początkowej bariery.

To ludzie, których ciała na początku są spięte, a już po kilkunastu minutach poruszają się swobodnie.

To spojrzenia, które zmieniają się z obserwacji w autentyczną rozmowę.

Jako twórca treści wideo nie łapię tylko przypadkowych kadrów. Choć dynamiczne i głośne otoczenie jest dla mnie podwójnie wymagające, bo moje zmysły muszą pracować intensywnie, to właśnie ta potrzeba stuprocentowego skupienia pozwala mi widzieć głębiej. Dlatego koncentruję się na esencji.

Na tym pierwszym, lekkim zawahaniu przed słowem „cześć”.

Na uldze, która pojawia się po pierwszym uśmiechu.

Na skupieniu, gdy ktoś opowiada o swojej prawdziwej pasji, a nie jedynie o „sprzedaży”.

I za każdym razem uderza mnie ta sama myśl:

Najlepsze momenty nie dzieją się na scenie. Dzieją się między ludźmi.

Wracam z tych wydarzeń z materiałem na dysku i z czymś jeszcze ważniejszym: z tą pewnością, że biznes zaczyna się, gdy stawiamy na pełną autentyczność.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do treści